Prawie 0,6 promila alkoholu stwierdzono u kierowcy prywatnego autokaru, który miał zawieźć dzieci ze szkoły podstawowej w Zabrzu na wycieczkę do Krakowa. Na dodatek kierowca nie miał ważnego świadectwa kwalifikacji i prawa jazdy. Mężczyznę czeka sprawa karna. Dzieci pojechały na wycieczkę z opóźnieniem, kiedy firma przewozowa przysłała drugiego kierowcę. On również został poddany kontroli. To kolejny tego typu przypadek w woj. śląskim w ostatnim czasie. Na początku października w Będzinie zatrzymano pijanego kierowcę autokaru, który także miał zawieźć wycieczkę młodzieży gimnazjalnej.