O skandalicznym zachowaniu rewizorów w bielskich autobusach informowaliśmy już w naszych serwisach informacyjnych. Dwa miesiące temu czterech pracowników prywatnej firmy straciło pracę po tym jak obrażali pasażerów i próbowali od nich wyłudzić pieniądze. Wczoraj oburzona matka dziwięcioletniego dziecka relacjonuje to co działo się w autobusie około trzynastej. Jej dziecko zostało wyrzucone z autobusu koło ratusza przez dwóch rewizorów. Dziecko miało bilet w plecaku i rękę na temblaku. Maluch szukał bieltu. To nei spodobało się rewizorom i wyrzucili dziecko na przystanku obok ratusza. Jak powiedział nam Dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku Białej trwa ustalanie który z kontrolerów wyrzucił dziecko. Istnieje przypuszczenie, że byli to ludzie podszywający się za kontrolerów którzy zostali wcześniej wyrzuceni z pracy za branie łapówek. Jak powiedział nam Dariusz Kraus dyrektor MZK w poniedziałek jeden ze świadków /dorosły człowiek/ przejrzy zdjęcia osób które kiedyś pracowały w zakładzie i tych osób które wczoraj sprawdzały bilety na tej linii /nr3/. Dodajmy, że po informacjach w naszym radiu o skandalicznych zachowaniach rewizorów jednej z firm kilka miesięcy temu czterech rewizorów straciło pracę. Do sprawy powrócimy w poniedziałek.