Fala "laweciarzy".
Do północy fala "laweciarzy" przejechała przez polskie przejścia
graniczne. Większość importerów używanych aut zdążyła przed zmianą
przepisów podatkowych.
Celnicy na przejściach granicznych woj. lubuskiego i dolnośląskiego odprawili pięć razy więcej samochodów niż zazwyczaj.
Na zachodniopomorskich przejściach granicznych nie ma dziś kolejek lawet z używanymi samochodami. Stoją tam jedynie pojedyncze auta, które odprawiane są już według nowych zasad. W 12-kilometrowej kolejce czekają za to TIR-y.
"Kolejki utworzyły się dlatego, że odprawa celna w sobotę, która była ostatnim dniem korzystania ze starych przepisów celnych, odbywała się dużo wolniej niż normalnie, bo wszystkie siły skierowaliśmy na odprawę lawet" - wyjaśnił rzecznik Urzędu Celnego w Szczecinie Janusz Wilczyński.
Wyjątkowo spokojne były ostatnie godziny przed wprowadzeniem wyższych stawek akcyzy na używane samochody na czesko-polskich przejściach granicznych obsługiwanych przez Urząd Celny w Cieszynie (woj. śląskie).
Rzeczniczka tamtejszego Urzędu Celnego Elżbieta Gowin powiedziała, że już wczoraj o godz. 20. wszyscy stojący na granicy importerzy wiedzieli, że zostaną odprawieni według starych zasad, czyli zapłacą niższą akcyzę.
Nowe przepisy celne dotyczące używanych aut sprowadzanych z zagranicy weszły w życie o północy z soboty na niedzielę. Zgodnie z nimi importerzy muszą zapłacić znacznie wyższą niż do tej pory akcyzę, której wysokość uzależniona jest od wieku, a więc wartości samochodu oraz pojemności silnika. Najwyższy podatek akcyzowy może wynieść nawet 65 procent wartości sprowadzonego auta. Na wieść o planowanych przez rząd zmianach, w ciągu ostatniego tygodnia na wielu przejściach granicznych w Polsce tworzyły się gigantyczne kolejki używanych aut./PAP/
/radio.bielsko.pl/
Celnicy na przejściach granicznych woj. lubuskiego i dolnośląskiego odprawili pięć razy więcej samochodów niż zazwyczaj.
Na zachodniopomorskich przejściach granicznych nie ma dziś kolejek lawet z używanymi samochodami. Stoją tam jedynie pojedyncze auta, które odprawiane są już według nowych zasad. W 12-kilometrowej kolejce czekają za to TIR-y.
"Kolejki utworzyły się dlatego, że odprawa celna w sobotę, która była ostatnim dniem korzystania ze starych przepisów celnych, odbywała się dużo wolniej niż normalnie, bo wszystkie siły skierowaliśmy na odprawę lawet" - wyjaśnił rzecznik Urzędu Celnego w Szczecinie Janusz Wilczyński.
Wyjątkowo spokojne były ostatnie godziny przed wprowadzeniem wyższych stawek akcyzy na używane samochody na czesko-polskich przejściach granicznych obsługiwanych przez Urząd Celny w Cieszynie (woj. śląskie).
Rzeczniczka tamtejszego Urzędu Celnego Elżbieta Gowin powiedziała, że już wczoraj o godz. 20. wszyscy stojący na granicy importerzy wiedzieli, że zostaną odprawieni według starych zasad, czyli zapłacą niższą akcyzę.
Nowe przepisy celne dotyczące używanych aut sprowadzanych z zagranicy weszły w życie o północy z soboty na niedzielę. Zgodnie z nimi importerzy muszą zapłacić znacznie wyższą niż do tej pory akcyzę, której wysokość uzależniona jest od wieku, a więc wartości samochodu oraz pojemności silnika. Najwyższy podatek akcyzowy może wynieść nawet 65 procent wartości sprowadzonego auta. Na wieść o planowanych przez rząd zmianach, w ciągu ostatniego tygodnia na wielu przejściach granicznych w Polsce tworzyły się gigantyczne kolejki używanych aut./PAP/
/radio.bielsko.pl/
Artykuł wyświetlono 733 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›