Cudu nie było
Emocji było wiele zarówno przed, jak i podczas tego meczu. Nowe światła, nowy bramkarz, pełne trybuny. A trzech punktów jak nie było, tak nie ma.
Gwiazdą meczu - jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego - został bramkarz Joachim Mikler. Zastąpił on na tej pozycji Łukasza Merdę, który dosłownie kilka dni temu przeniósł się do Cracovii. Presja, jaka ciążyła na nowym bielskim golkiperze była ogromna. Wzrok kibiców oraz zainteresowanie dziennikarzy skupiały się w dużej mierze właśnie na tym piłkarzu.
Pierwszy mecz na oświetlonym boisku miał w sobie pewną magię. Wszyscy spodziewali się, że może za jej sprawą zdarzy się jakiś cud. Ten jednak nie pomógł zespołowi Marcina Brosza i mimo twardej walki oraz ciekawego widowiska spotkanie z Górnikiem Łęczną zakończyło się remisem.
Relację z meczu można przeczytać w artykule "Remis,czyli porażka".
Foto: pi
Gwiazdą meczu - jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego - został bramkarz Joachim Mikler. Zastąpił on na tej pozycji Łukasza Merdę, który dosłownie kilka dni temu przeniósł się do Cracovii. Presja, jaka ciążyła na nowym bielskim golkiperze była ogromna. Wzrok kibiców oraz zainteresowanie dziennikarzy skupiały się w dużej mierze właśnie na tym piłkarzu.
Pierwszy mecz na oświetlonym boisku miał w sobie pewną magię. Wszyscy spodziewali się, że może za jej sprawą zdarzy się jakiś cud. Ten jednak nie pomógł zespołowi Marcina Brosza i mimo twardej walki oraz ciekawego widowiska spotkanie z Górnikiem Łęczną zakończyło się remisem.
Relację z meczu można przeczytać w artykule "Remis,czyli porażka".
Foto: pi
Reportaż wyświetlono 1819 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
JESZCZE KIBIC
Brosz to przyczyna gry jaką prezentują piłkarze,należy odwołać gościa jak najprędzej moze w Koszarawie sie sprawdził ale nie w BIELSKU-B
Observer
Przestańmy biadolić wreszcie nad tą naszą drużyną. Przecież Łęczna należała kiedyś do najlepszych w Polsce. To, nie przymierzając oczywiście tak, jakby kiedyś Polska zremisowała z Brazylią albo Niemcami. Klubowo z kolei porównując Legię i Manchester albo Veronę i Real Saragossa. Chyba każdy wie, że pomiędzy drużynami przeze mnie wymienionymi w parach jest ogromna przepaść, ale przecież to jest piłka. Niby dlaczego raz Polska wygrała z Grecją a nawet był taki mocny okres w polskiej piłce w Ekstraklasie, co prawda, że Wisła Kraków wymiatała takie tuzy europejskiej piłki jak Shalke 04 Gelsenkirchen czy nawet słynną AC Parmę. Po prostu czas przestać głupio biadolić i trzeba ostro się wziąć do roboty, także ustawicznie i konsekwentnie podwyższając umiejętności piłkarskie zawodników i oczywiście kwalifikacje trenerów.
bohumil
Świetne zdjęcia! Czy autor może zdradzić jakiego obiektywu używał?
Elo
Brosz to dno,ale z tymi piłkarzykami to nikt dalego nie zajdzie..
net tylko dla dorosłych
jesteś indolentem i nie masz pojęcie co komentujesz,a dla przypomnienie trener ten ugrał z Podbeskidziem w sezonie 2007/2008 punktów do bezpośredniego awansu czyli tyle samo co druga drużyna ,ale mieli -6 i zajeli dalsze miejsce...
bielsczanin1
jak długo jeszcze zarząd klubu bedzie zastanawial sie nad odwołaniem "trenera" Brosza,ten człowiek niczego nie dokonal i nie dokona,bylo to widać w poprzedniej edycji rozgrywek,teraz to już DNO






















Klauzula informacyjna ›