Emocji było wiele zarówno przed, jak i podczas tego meczu. Nowe światła, nowy bramkarz, pełne trybuny. A trzech punktów jak nie było, tak nie ma.

Gwiazdą meczu - jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego - został bramkarz Joachim Mikler. Zastąpił on na tej pozycji Łukasza Merdę, który dosłownie kilka dni temu przeniósł się do Cracovii. Presja, jaka ciążyła na nowym bielskim golkiperze była ogromna. Wzrok kibiców oraz zainteresowanie dziennikarzy skupiały się w dużej mierze właśnie na tym piłkarzu.

Pierwszy mecz na oświetlonym boisku miał w sobie pewną magię. Wszyscy spodziewali się, że może za jej sprawą zdarzy się jakiś cud. Ten jednak nie pomógł zespołowi Marcina Brosza i mimo twardej walki oraz ciekawego widowiska spotkanie z Górnikiem Łęczną zakończyło się remisem.

Relację z meczu można przeczytać w artykule "Remis,czyli porażka".

Foto: pi