Kolejnego "barona paliwowego" zatrzymała krakowska prokuratura w związku ze śledztwem dotyczącym tzw. afery paliwowej. Zatrzymany to Artur K. ze Śląska. Prokuratura postawiła mu zarzut kierowania grupą przestępczą zajmującą się dostawą paliw z yłudzeniem akcyzy oraz wyprania brudnych pieniędzy w kwocie 30 mln zł. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Sprawa dotyczy dużej grupy przestępczej, która wykorzystując zerową stawkę akcyzy sprowadzała do kraju niektóre wyroby paliwowe. Śledztwo, w którym liczba podejrzanych wzrosła do kilkunastu, dotyczy już wyłudzenia 200 mln zł. Początkowe ustalenia śledztwa mówiły o wyłudzeniu 30 mln zł. Na początku września krakowska Prokuratura Apelacyjna postawiła zarzuty zatrzymanemu przez CBŚ prezesowi szczecińskiej firmy BGM Janowi B. Zarzucono mu "kierowanie procederem dostaw paliw ciekłych z wyłudzeniem akcyzy przez różne spółki", wypranie brudnych pieniędzy w kwocie 30 mln zł i przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej. Zdaniem prokuratury, podobną rolę miał pełnić Artur K. W zeszłym tygodniu prokuratura rozesłała listy gończe za czterema kolejnymi podejrzanymi w tej sprawie.