Głód do skutku
Będziemy głodować do skutku - zapowiadają związkowcy z "Sierpnia 80", którzy od sześciu dni prowadzą protesty w kopalniach. W ten
sposób chcą bronić miejsc pracy w górnictwie.
Według przewodniczącego zespołu ds. górnictwa przy komisji krajowej związku Przemysława Skupina, głodówkę prowadzi ponad 150 górników w ponad 20 kopalniach. Służby wojewody śląskiego informują natomiast, że protestuje90 górników w 20 kopalniach ze wszystkich spółek węglowych ijednej kopalni samodzielnej.
"Protest prowadzony będzie do skutku, czyli do momentuspełnienia naszych postulatów. Ciągle zgłaszają się nowe osoby,chętne do podjęcia głodówki. Mimo iż protest trwa już szósty dzień nie było najmniejszej próby podjęcia jakichkolwiek rozmów" - powiedział Skupin. Dodał, że związek nie widzi możliwości kompromisu w kwestii likwidacji kopalń, zwolnień górników oraz odebrania im górnikom branżowych przywilejów i świadczeń socjalnych."Sierpień 80" zapowiada także inne, oprócz głodówki, formyprotestu. Dotychczas związkowcy kilkakrotnie pikietowalisiedziby spółek węglowych, związku pracodawców górnictwa,Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa oraz Śląski Urząd Wojewódzki. Osobny protest prowadzi 12 innych górniczych central,skupionych we wspólnym sztabie protestacyjno-strajkowym. Wśródnich są największe górnicze związki - "Solidarność" i należący do OPZZ Związek Zawodowy Górników w Polsce.
Wszystkie związki stanowczo sprzeciwiają się założeniom przyjętego w środę przez rząd nowego programu restrukturyzacji górnictwa na lata 2003-2006. Oprócz oddłużenia i częściowej konsolidacji branży zakłada on m.in. likwidację kolejnych siedmiu kopalń i redukcję zatrudnienia w branży o ponad 35 tys.
Artykuł wyświetlono 744 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›