Rządowy program reformy górnictwa to szansa na uzdrowienie tego sektora i zachowanie docelowo ok. 106 tys. miejsc pracy w kopalniach - przekonywał w Katowicach wiceminister gospodarki Marek Kossowski podczas debaty poświęconej przyszłości górnictwa. Szefowie górniczych związków zawodowych wytykali rządowi, że program sprowadza się w istocie do likwidacji siedmiu kopalń i ponad 35 tys. miejsc pracy, nie dając alternatywy zatrudnienia dla zwalnianych pracowników. Nie da się zakrzyczeć faktów - tak z kolei wiceminister Kossowski skomentował niedawne górnicze protesty przeciwko realizacji programu. A fakty to - jak mówił - nadprodukcja węgla, wysokie koszty jego wydobycia, eksport poniżej kosztów produkcji, zadłużenie kopalń i realne zagrożenie ich upadłością. Przedstawiciele rządu zapewniali, że ich intencją jest uzyskanie akceptacji społecznej dla realizacji programu poprzez dialog, a nie konfrontację ze związkami i rozmowy na ulicach.