Nawet 50 tys. ludzi może stracić pracę w wyniku reformy górnictwa, przedstawionej ostatnio przez rząd - szacuje dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach Tomasz Górski. Zdolności produkcyjne górnictwa mają zmniejszyć się w wyniku reformy o 12,7 mln ton rocznie, a zatrudnienie - o ponad 35 tys. osób. Przeszło połowa z nich ma odejść w sposób naturalny, głównie na emerytury, dla pozostałych ok. 17 tys. górników, którzy mają odchodzić stopniowo, przewidziano osłony socjalne i rozwiązania aktywizujące, na które przeznaczone będzie blisko 900 mln zł. W październiku w województwie śląskim było 323 tys. bezrobotnych, stopa bezrobocia wynosiła 16,2 proc. Byli górnicy to wśród zarejestrowanych w urzędach pracy ok. 7 tys. osób, czyli ponad 2 proc.