Górnicza "Solidarność" i trzy inne związki, które nie podpisały porozumienia z rządem w sprawie restrukturyzacji górnictwa, nie rozpoczną na razie strajku. Jak zaznaczył wiceszef górniczej "Solidarności" Dominik Kolorz, to absolutnie nie oznacza, że strajku nie będzie w przyszłości. W kopalniach odbędą się dziś masówki, podczas których załoga zostanie poinformowana o efektach rozmów. W opinii Kolorza, zapisy porozumienia z rządem są korzystne, ale nie ma żadnych gwarancji wprowadzenia ich w życie. Porozumienie gwarantuje, że w nowej strukturze organizacyjnej górnictwa - w Kompanii Węglowej - obowiązywać będą dotychczasowe układy zbiorowe pracy, w tym premia barbórkowa i czternasta pensja. Najwięcej kontrowersji - obok tych kwestii - budziła sprawa likwidacji kopalń. W rządowym programie zakładano zamknięcie siedmiu z nich. W toku negocjacji ustalono, że zasadność likwidacji ponownie zbada specjalny zespół, który zakończy pracę najpóźniej do końca marca 2003. Do tego czasu rząd odstąpi od rozpoczęcia likwidacji kopalń.