75-letnia kobieta zmarła, a 22-letnią (najprawdopodobniej jej wnuczkę) odwieziono do szpitala w skutek niewielkiego pożaru w Bielsku- Białej. Paliło się w mieszkaniu budynku wielorodzinnego przy ul. 11 listopada. Do tragedii doszło nad ranem po godz. 3:00. Od pieca kaflowego zapaliły się meble i ubrania. Choć ogień był niewielki, straty oszacowano na 100 zł, to zakończył się tragicznie. Życiu młodszej ofiary pożaru nie zagraża niebezpieczeństwo.