Tradycyjne korowody kolędnicze będą wędrowały w sylwestra po wsiach Beskidu Żywieckiego. Górale są przekonani, że gdyby korowody się nie odbyły, nastąpiłby koniec świata. Grupy przebierańców symbolizują duchy przodków. Na ich czele podążają śmierć i diabły. Tuż za nimi idą przedstawiciele nacji i profesji, które, według górali, utrzymują kontakt z zaświatami. Są to Żyd, Cygan, krawiec, wędrowiec i garncarz. W latach 80-tych dołączył do nich milicjant. Na końcu korowodu idzie niedźwiedzica z młodymi. Kolędnicy robią wiele hałasu. Nie śpiewają jednak, gdyż tego dnia śpiew jest zakazany. Harmider, jaki wywołują, ma odwrócić całoroczny porządek świata. W tym czasie wolno wszystko. Według wierzeń bałagan wywołany przez kolędników ma zapewnić spokój przez następny rok.