Porywisty halny solidnie dawał się we znaki mieszkańcom Podbeskidzia. Wiatr zrywał linie energetyczne i łamał drzewa. Na cmentarzu w Bielsku-Białej na ludzi upadł złamany konar drzewa. Poszkodowani zostali: kobieta w ciąży i 5-letnie dziecko. Oboje trafili do szpitala na obserwację i opatrunek. W tej sprawie bielska policja prowadzi postępowanie wyjaśniające. Strażacy poinformowali, że w rejonie Bielska-Białej w kilku miejscach usuwano konary z dróg. Halny pozbawił prądu także wielu mieszkańców Ustronia. W Węgierskiej Górce na Żywiecczyźnie część mieszkańców pozbawiona była energii elektrycznej od godziny 4 do 7 rano. Strażacy usuwali także złamane konary w Lipowej i Jeleśni. Halny w porywach osiągał prędkość 30 metrów na sekundę. Wiatr ucichnie dopiero jutro.