Kilkunastu związkowców z podbeskidzkiej Solidarności razem z kolegami z Częstochowy i śląsko-dąbrowskiego regionu mówiło o dramatycznej sytuacji służby zdrowia w Katowicach. Wzięli udział w nadzwyczajnej sesji sejmiku województwa śląskiego. “To ciąg dalszy protestu, po okupacji Śląskiej Kasy”- mówi Marcin Tyrna, przewodniczący Podbeskidzkiej “S”. “Chcemy przekonać śląskich radnych , że nie można czekać 60 dni, tak jak proponuje minister zdrowia”- dodaje Piotr Gołąb, szef sekcji ochrony zdrowia “S”.