Z powodu złych warunków atmosferycznych i ciemności część ratowników przerwała poszukiwania osób zasypanych przez lawinę w rejonie Czarnego Stawu pod Rysami w Tatrach. Według TOPR-owców w lawinie może znajdować się jeszcze sześć osób. W opinii lekarzy-ratowników tatrzańskich szanse na odnalezienie ich żywych po kilku godzinach od przysypania przez lawinę są bliskie zeru. W górach panują trudne warunki, zamieć ogranicza widzialność do kilku metrów. Przed południem lawina porwała wycieczkę młodzieży szkolnej z Tychów. Według ustaleń ratowników i policji, w grupie szło trzynaście osób, prawdopodobnie dziewięcioro zostało zasypanych. Do południa ratownicy odkopali trzy osoby, w tym jedną martwą.Pozostałe sześć osób przypuszczalnie wciąż znajduje się pod śniegiem lub lodem na Czarnym Stawie pod Rysami, rozbitym przez czoło lawiny. Sztab kryzysowy, zbierający na bieżąco informacje i pomagający rodzinom zasypanych przez lawinę w Tatrach młodych ludzi z Tychów, powołał tyski samorząd. Na miejsce wypadku udało się dwoje wiceprezydentów miasta -Daria Szczepańska i Henryk Borczyk. Dzieci, którym nic się nie stało, są obecnie w schronisku PTTK nad Morskim Okiem i mają dobrą opiekę. Ofiary lawiny to młodzi ludzie związani z Klubem Sportowym "Pion", działającym przy jednym z liceów ogólnokształcących w Tychach.