Prokuratura Rejonowa w Zakopanem przesłuchała pierwszego świadka w śledztwie dotyczącym tragicznej w skutkach lawiny pod Rysami w Tatrach. Zeznania złożył ratownik dyżurny ze schroniska w Morskim Oku.TOPR-owiec prowadził dyżur ratowniczy w rejonie Morskiego Oka w Tatrach w dniach poprzedzających tragiczną lawinę. Według zastępcy prokuratora rejonowego Stanisława Staszela, ratownik był przesłuchiwany w związku z jego wcześniejszą wypowiedzią dla mediów. Ujawnił wtedy, że rozmawiał z opiekunem feralnej wycieczki przed tragedią. Prokurator nie chciał zdradzić szczegółów przesłuchania ratownika. Kolejni świadkowie z Zakopanego będą przesłuchiwani od poniedziałku. Będą to m.in. przedstawiciele Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Tatrzańskiego Parku Narodowego. Członkowie wycieczki, którzy powrócili już do Tychów, będą przesłuchiwani najwcześniej pod koniec przyszłego tygodnia.Zakopiańska prokuratura prowadzi też postępowanie w sprawie wypadku TOPR-owskiego śmigłowca "Sokół", który w środę, w czasie akcji poszukiwawczej na lawinisku, rozbił się podczas awaryjnego lądowania w miejscowości Murzasichle k. Zakopanego.