Nie ma podstaw do protestu?
Osiem górniczych central związkowych, w tym jedna z największych -Związek Zawodowy Górników w Polsce, a także zrzeszający dozór związek Kadra - oświadczyło, że nie ma racjonalnych przesłanek do protestów w kopalniach, a uczestnictwo w nich może pogorszyć ich kondycję. Akcję protestacyjną rozpoczęła dziś górnicza "Solidarność". Jak podają związkowcy, kilkudziesięciu górników podjęło podziemne protesty w kopalniach "Anna" w Pszowie, "Polska-Wirek" w Rudzie Śląskiej oraz Zakładach Górniczych "Piekary" w Piekarach Śląskich i "Centrum" w Bytomiu. Ósmy dzień prawie 300 górników protestuje pod ziemią w kopalni "Silesia" w Czechowicach-Dziedzicach. Związki zawodowe z czechowickiej kopalni chcą wyznaczenia mediatora. Pismo w tej sprawie wysłali już do ministra gospodarki i pracy Jerzego Hausnera. “Nie ma żadnych negocjacji w sprawie zakończenia protestu. Przez ostatnie 3 dni nikt z Kompanii Węglowej z nami nie rozmawiał”- mówi Kazimierz Żyrek, szef zakładowej Solidarności. “Ktoś chce to załatwić w “białych rękawiczkach”- komentuje brak odzewu z Warszawy Marcin Tyrna, szef podbeskidzkiej “Solidarności”. Na środę zapowiedziano w Czechowicach manifestację.
Artykuł wyświetlono 889 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›