Wójtowie i burmistrzowie powiatu bielskiego mają monitorować poziom wód w rzekach na swoim terenie - to polecenie starosty Andrzeja Płonki. Jak zapewnia starosta, to tylko profilaktyka. „Sprawdzamy, czy jest zagrożenie powodziowe na Podbeskidziu”. Dotychczas odwilż, która panuje od kilku dni, spowodowała lokalne podtopienia w Porąbce i Czańcu. W magazynach powodziowych są worki, piasek, łopaty i pontony. Tego, w razie potrzeby ma nie zabraknąć. Nie ma zagrożenia powodzią na Żywiecczyźnie. Kierownik zespołu zarządzania kryzysowego starostwa powiatowego w Żywcu Mirosław Wilga mówi, że topnienie śniegu i poziom rzek cały czas są badane. W Cieszynie - mieście, które zalała woda w sierpniu ubiegłego roku – także przygotowują się na podniesienie poziomu wód w rzekach. Uzupełniane są zapasy piasku. Ludzie z zagrożonych terenów- przy Bielskiej i Frysztackiej - już zgłaszają się po piasek i worki.