Grozi im do ośmiu lat wiezienia. Mowa o szefie oraz dwóch innych członkach kierownictwa Międzynarodowych Targów Katowickich. Policja zatrzymała ich wczoraj, dziś prokuratura postawiła im zarzuty: nieumyślnego spowodowania katastrofy hali, co w efekcie doprowadziło do tragedii. Zginęło 65 osób, a co najmniej 140 zostało rannych. Po południu do sądu trafiły wnioski o aresztowanie dwóch spośród podejrzanych.