Na Podbeskidziu epidemiolodzy odnotowali wzrost zachorowań na grypę i choroby grypopodobne. Zapewniają jednak, że nie można na razie mówić o epidemii grypy jak w Czechach. Od początku roku na Podbeskidziu zachorowało już blisko dwa i pół tysiąca osób. I codzienne liczba ta rośnie. Grypa nie żartuje, z powodu ciężkiego przebiegu choroby hospizalizowano 5 osób. W większości szpitali na Śląsku Cieszyńskim ograniczono wizyty.