“Górnik, który ucierpiał w niedzielnym wypadku w kopalni "Bielszowice", został poparzony w wyniku zapalenia metanu - ustaliła prokuratura. Wypadek, poprzedzający poniedziałkową katastrofę w tej samej kopalni, gdzie płonący metan ciężko poparzył 16 górników, nie został zgłoszony odpowiednim służbom. Gdy sprawa wyszła na jaw, przedstawiciele kopalni zaprzeczali, że przyczyną poparzenia był metan. "Czynności procesowe doprowadziły do ustalenia, że istotnie urząd górniczy nie został poinformowany o tym zdarzeniu i że przyczyną obrażeń górnika, który uległ wypadkowi w niedzielę, nie było oparzenie wodą, ale zapalenie się metanu. Przemawia za tym charakter obrażeń"- to informacje z prokuratury.