Kopalnia kłamie ?
“Górnik, który ucierpiał w niedzielnym wypadku w kopalni "Bielszowice", został poparzony w wyniku zapalenia metanu” - ustaliła prokuratura. Wypadek ten, poprzedzający poniedziałkową katastrofę w tej samej kopalni, gdzie płonący metan ciężko poparzył 16 górników, nie został zgłoszony odpowiednim służbom. Gdy sprawa wyszła na jaw, przedstawiciele kopalni zaprzeczali, że przyczyną poparzenia był metan. W służbowej notatce po wypadku napisano, że górnik doznał oparzeń spowodowanych gorącą wodą. Prawda wyszła na jaw po przesłuchaniu lekarza z Centrum Leczenia Oparzeń z Siemianowic Śląskich. Zeznał on, że charakter obrażeń wskazuje, iż przyczyną nie mogła być gorąca woda; mógł nią być natomiast palący się metan.
Artykuł wyświetlono 837 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›