Ciężki, ale stabilny
Stan 17-letniego Przemka, rannego podczas lawiny w Tatrach, jest nadal ciężki, ale stabilny - poinformowali lekarze z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach. Przemek został przewieziony helikopterem ze szpitala w Zakopanem do Katowic wczoraj. Pomyślnie przeszedł tam operację wszczepienia czujnika, mierzącego ciśnienie śródczaszkowe, co pomoże monitorować przebieg leczenia.
Chłopak doznał poważnego urazu czaszkowo-mózgowego i ma uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy. Zdaniem lekarzy, sytuację pogarsza fakt, że 17-latek przez 40 minut był pod śniegiem; wystąpiło zatrzymanie krążenia, potem był reanimowany.
Lawina, która zeszła we wtorek spod wierzchołka Rysów, przysypała członków Klubu Sportowego "Pion", działającego przy I Liceum Ogólnokształcącym w Tychach. Pod śniegiem znalazło się dziewięć osób. Siedem z nich zginęło, dwie zostały ranne. Ciał sześciorga z nich - opiekuna i pięciorga licealistów - nie udało się dotychczas odnaleźć.
Artykuł wyświetlono 1024 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›