Pożar pod ziemią
Mimo trwającej drugą dobę akcji, ratownikom nadal nie udało się wejść w objęty pożarem rejon kopalni "Brzeszcze". Choć temperatura w wyrobisku stopniowo spada, nie ma gwarancji, że dziś ratownicy będą mogli pójść po ciało zaginionego tam górnika.
We wtorek wieczorem w kopalni "Brzeszcze" w Brzeszczach koło Oświęcimia, ponad 600 metrów pod ziemią, zapalił się metan. Poparzonych zostało 11 górników. Jednego, jak dotąd, nie odnaleziono.
Artykuł wyświetlono 917 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›