Kilkudziesięciu wystawców i kilkaset ofert pracy. To wczorajsze Transgraniczne Targi Pracy, które odbyły się na Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie. Pierwszy raz zorganizowano tak duże przedsięwzięcie wspólnie ze Słowakami i Czechami. Jak się okazuje nasi południowi sąsiedzi chcą przyjmować do pracy Polaków. "Choć zarobki są zbliżone do polskich, to bliskość granicy sprawia, że na weekendy pracownicy mogą wracać do kraju" – mówi Monika Stachel z Ostravskiej firmy. Ale polskie firmy też szukają obcokrajowców. "Nasza firma chce zatrudnić 300 informatyków" – dodaje Joanna Kajdana, przedstawicielka gliwickiej firmy zajmującej się poszukiwaniem pracowników. Choć nie ma oficjalnych statystyk ilu dokładnie Polaków pracuje za naszą południową granicą to zdaniem Przemysława Koperskiego dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach, na pewno jest ich więcej niż Czechów i Słowaków u nas. Dlaczego południowi sąsiedzi nie szukają pracy w Polsce? Zdaniem konsula generalnego Republiki Słowackiej w Polsce - Ivana Horskyego - powód jest prosty: na Słowacji i w Czechach jest mniejsze bezrobocie.