Kierownictwo bielskiego Ratusza zaproponowało , aby letnie ogródki handlujące głównie piwem – były czynne do 22. Według prezydenta Jacka Krywulta trzeba ograniczyć ich funckjonowanie do 10 wieczorem, bowiem bywalcy ogródków dają się ostro we znaki okolicznym mieszkańcom. Także Józef Heczko podkreślił, że sąsiedztwo takiego ogródka może być uciążliwe dla mieszkanców centrum. Stanowczo takiemu ograniczeniu sprzeciwił się radny Michał Pinis. "W innych miastach letnie ogródki pracują nawet do rana" – argumentował m.in. radny Pinis. Jego propozycja, aby ogródki były czynne do północy ostatecznie została zaakceptowana. Dodajmy, że ta sama uchwała reguluje, że z drobnymi wyjątkami placówki handlowo-usługowe mogą być czynne w Bielsku od 6 rano do północy. Sabina Dutka z bielskiego Ratusza podkreśla, że nie chodzi tu o narzucanie barier sklepom czy lokalom. "Jeśli jednak ktoś deklaruje pracę w określonych godzinach to powinien się tego trzymać, bo inaczej może narazić się na grzywnę" – dodaje Dutka.