Majówka była krótka, ale intensywna. Spędzaliśmy ją na hip-hopowo, ludowo, patriotycznie, punkowo lub ogniście. Popatrzcie, jak się bawili bielszczanie! 

O propozycjach na trzy majowe dni pisaliśmy w tekście "Na punkowo i ludowo. Ogniście i patriotycznie". W dawnym klubie "Pod Wiatą", który teraz nazywa się "Regeneracja", było bardzo spontanicznie. Przy gramofonach majowych gości zabawiali didżeje. Polscy i czescy grafficiarze wspólnie oddawali się swojej pasji, przy okazji tworząc sporych rozmiarów dzieło na ścianach lokalu.

W sobotę wieczorem na terenie ATH koncertowali Sztywny Pal Azji oraz Perfect. Przyszło mnóstwo młodzieży oraz wiele nieco starszej publiczności. Jak widać, dobra muzyka łączy różne pokolenia. Szczególnie, gdy zabawie towarzyszą hektolitry piwa i zapach grilla.

W piątek i sobotę w Karczmie Rogatej oglądaliśmy niesamowity pokaz tańca z ogniem. Niecodziennej żonglerce pochodniami przyglądało się kilkadziesiąt osób. Natomiast w niedzielę przed ratuszem odbyły się uroczystości 3-Majowe. Jak zawsze przy tej okazji, pojawiło się sporo widzów. Najwięcej radości impreza sprawiła najmłodszym. Im widok umundurowanych żołnierzy nigdy się nie nudzi.

Na zakończenie nasz fotoreporter uwiecznił znakomity występ Mazowsza. I niesamowite tłumy. Było piknikowo i rodzinnie. Humor dopisywał nam w takim samym stopniu, co pogoda.

Foto: pi