34-letni mieszkaniec Tychów powiesił się na klamce we własnym mieszkaniu. Do desperackiego kroku skłoniły go najprawdopodobniej kłopoty rodzinne. Najpierw na miejsce zdarzenia przyjechało pogotowie ratunkowe. Wezwała je z sąsiedniego mieszkania zaniepokojona matka mężczyzny, ponieważ nie mogła się dostać do własnego domu. Dostępu blokował jej klucz, który tkwił po drugiej stronie zamka. Chwilę później na miejsce przyjechali strażacy i zamarli, kiedy przez okna weszli do środka. Na klamce drzwi wejściowych wisiały zwłoki 34-latka. Wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo.