Nie ma sprawy ?
Sąd wszczął postępowanie z urzędu, gdyż Michniowski przed objęciem posady w Ratuszu pełnił funkcję prezesa Beskidzkiej Agencji Poszanowania Energii w Bielsku-Białej. Tymczasem jego następca w Agencji, zaraz po objęciu stanowiska, zgłosił wniosek o upadłość spółki. Z akt sprawy wynika, że podstawy do zgłoszenia upadłości były już kilka miesięcy wcześniej. Już w połowie 2002 roku Agencja zaprzestała spłaty długów. Prawo upadłościowe w takim przypadku nakłada na szefa firmy, a w tym momencie Agencją kierował Michniowski, obowiązek zgłoszenia upadłości. Jeśli ktoś nie dopełnia tego obowiązku, grozi mu wydanie przez sąd zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Zbigniew Michniowski w rozmowie z nami stwierdził, że sprawy na razie nie ma, bo sąd się nią jeszcze nie zajął.
Beskidzka Agencja Poszanowania Energii pod rządami Michniowskiego dorobiła się długu i majątku, który sąd wycenił na 2-3 tysiące złotych. Teraz Michniowski współdecyduje o losach 180-tysięcznego miasta. Jego bezpośredni szef – prezydent Jacek Krywult – broni Michniowskiego. “Cenię go i nie będę komentował sprawy przed wyrokiem sądu"- powiedział nam Krywult.
Artykuł wyświetlono 898 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›