Jeden uczeń trafił do szpitala, a dziewięciu innych miało problemy z oddychaniem, gdy w szkole rozpylono nieznaną substancję. Do zdarzenia doszło przed południem w gimnazjum w Strumieniu. Najprawdobodobniej ktoryś z uczniów rozpylił w szkolnej ubikacji miotacz gazu. Jeden czternastolatek został na obserwacji w szpitalu, pozostałych zwolniono do domów. Policja bada, który z uczniów i co przyniósł do szkoły.