Z kilkunastoma celnikami ze zlikwidowanej Izby Celnej w Cieszynie spotkał się dziś szef Izby Celnej z Przemyśla. Spotkał się, by porozmawiać o warunkach pracy. To właśnie m.in. do Przemyśla przeniosą się cieszyńscy celnicy. Przypomnijmy, że oferty pracy, nie do odrzucenia, wcale nie uspokoiły celników z Cieszyna. Przenosiny rozdzielały małżeństwa pracujące w izbie, z przeprowadzką musieli liczyć się wszyscy – kobiety w ciąży i osoby tuż przed emeryturą. Ostatnie dni Izby Celnej były więc wyjątkowo trudne dla jej pracowników. Włodzimierz Wołczew, odpowiedzialny za łączenie izb, zapewnia, że te problemy, które da się rozwiązać, na bieżąco rozwiązuje. Marek Kachaniak, szef przemyskiej izby rozmawiał dziś z tymi celnikami, którzy na spotkanie przyszli. To kilkanaście osób. Funkcjonariusze usłyszeli, że osoby, które zdecydują się podjąć pracę w izbie w Przemyślu, będą mogły liczyć na pomoc ze strony kierownictwa. W Jarosławiu czeka ponad 30 mieszkań, których ceny są przystępne. Jutro do celników przyjedzie dyrektor izby w Białej Podlaskiej.