Na razie bez likwidacji.
Nie ma żadnej listy kopalń przeznaczonych do likwidacji -powiedział w Warszawie wiceminister gospodarki i pracy, Jacek Piechota, na spotkaniu w ramach prac zespołu trójstronnego do spraw bezpieczeństwa socjalnego górników. Na spotkaniu tym przedstawiciele największych górniczych związków zawodowych zostali poinformowani o szczegółach informacji na temat górnictwa, jaką resort gospodarki zamierza w najbliższy wtorek przedstawić rządowi. Piechota potwierdził jednak, że nieuchronna jest redukcja potencjału wydobywczego polskich kopalń. Największe obawy górników budzi powołanie nowej spółki, która miałaby przejąć kilka kopalń. Związkowcy obawiają się, że przejęcie kopalń przez nową spółkę spowoduje utratę pracy przez górników, tyle że z opóźnieniem, za to bez dodatkowych świadczeń wynikających z układów zbiorowych.
Tymczasem górnicy, którzy przez 12 dni prowadzili podziemne protesty, wyjeżdżają na powierzchnię. W kilkunastu kopalniach należących do Kompanii Węglowej, protestowało w sumie około dwustu górników, domagających się gwarancji, że ich zakłady nie będą likwidowane. Górnicza "Solidarność" dzisiaj zdecydowała się przerwać protest ze względu na wzrastające zagrożenie dla zdrowia i życia górników stale przebywających pod ziemią. Drugim powodem jest rozpoczęcie się wcześniej wspomnianych rozmów na temat sytuacji w branży.
Artykuł wyświetlono 854 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›