Odwołania zarządu Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych domagają się przedstawiciele śląskiej Platformy Obywatelskiej. Rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją do premiera w tej sprawie. Ich zdaniem, zapowiadana od roku poprawa dostępności świadczeń nie jest w województwie realizowana. Wręcz przeciwnie, zaproponowane zakładom opieki zdrowotnej kontrakty, oznaczają załamanie się opieki zdrowotnej w 2003 roku. Tymczasem według dyrektora Kasy ds. kontraktowania i ewidencjonowania świadczeń, Lecha Wędrychowicza, propozycja odwołania zarządu to nieporozumienie. Dyrektor mówi, że jest to wyrazem życzeniowego stosunku do rzeczywistości, nieopartego na znajomości sytuacji finansowej Kasy. Od wczorajszego ranka ok. 200 członków "Solidarności" - m.in. pielęgniarki, lekarze, górnicy oraz emeryci i renciści - okupują siedzibę dyrekcji Śląskiej Kasy Chorych. Chcą rozmawiać z zarządem i Radą Kasy na temat wycofania aneksów do kontraktów na ten rok i zakontraktowania usług na poziomie finansowym z ubiegłego.