21-letni turysta z Opola, który zaginął wczoraj w rejonie Babiej Góry w Beskidach, odnalazł się po słowackiej stronie góry. Turysta po nocy spędzonej w lesie był wychłodzony i zmęczony. Był jednak świetnie przygotowany, dobrze ubrany, miał jedzenie. To uratowało mu życie.Turysty szukało przez całą noc 75 osób: ratowników grupy beskidzkiej i podhalańskiej GOPR, TOPR i słowackiej Horskiej Slużby. Warunki były skrajnie niekorzystne, wiał silny wiatr i sypał śnieg.Babia Góra jest najwyższą górą Beskidów. Jest nazywana "matką niepogód" ze względu na częste zmiany pogody.