Pracownicy huty "Jedność" w Siemianowicach Śląskich, którzy demonstrowali przed Urzędem Miasta, dostaną jeszcze dziś po 200 zł zaliczki. Po tej deklaracji protestujący zakończyli pikietę i udali się do huty. Prezydent miasta i przewodniczący śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" rozmawiali w tej sprawie z wiceministrem skarbu Andrzejem Szarawarskim; poinformowali też, że całość zaległych wynagrodzeń trafi do pracowników do końca lutego. Wcześniej pod Urzędem Miasta doszło do zamieszek. Zgromadzeni spalili kukłę prezydenta miasta i opony; wyważyli drzwi do urzędu i zaatakowali policyjny radiowóz, gdzie umieszczono agresywnych uczestników zajść. W stronę Urzędu i policjantów rzucano jajkami, cegłami, kulami śniegu, kawałkami dykty i cegieł.