Nielegalnie przekroczyli granicę, włamali się i okradli polskie schronisko oraz czeską strzelnicę, a potem wędrowali po górach z bronią w ręku - to nie jest scenariusz filmu sensacyjnego, ale zarzuty stawiane dwóm 19- latkom ze Skoczowa. Uczeń i bezrobotny podczas jednego tylko wieczoru "dla zabawy" popełnili kilka przestępstw. Złodziei zatrzymali funkcjonariusze śląskiego oddziału Straży Granicznej. Strażników zaintrygował widok dwóch młodzieńców z bronią, wędrujących pustymi szlakami wieczorem, na dodatek w deszczu. Na Czantorię wjechali krzesełkową kolejką linową. Zamknięte schronisko ich nie zniechęciło - włamali się do środka i ukradli alkohol. Rozochoceni przeszli na czeską stronę nielegalnie, bo bez paszportu. Tam czekało ich kolejne rozczarowanie. Chcieli sobie postrzelać, a że strzelnica w pobliżu wieży widokowej była zamknięta, włamali się i ukradli wiatrówkę. Potem ponownie nielegalnie przekraczając granicę wrócili do Polski.