Kolejną tzw. dziuplę, gdzie przechowywano i przerabiano kradzione samochody, odkryli policjanci na Śląsku. W tym roku miejscowa policja zlikwidowała już kilkanaście podobnych miejsc. Tym razem na "dziuplę", gdzie trafiają kradzione auta, policjanci natrafili w Siemianowicach Śląskich. W jednym z tamtejszych warsztatów samochodowych odkryli pięć cennych samochodów zachodnich marek - mercedesa, opla, forda, volkswagena i audi wartych kilkaset tysięcy złotych. W czterech autach eksperci stwierdzili przerobienie numerów fabrycznych. Odkryto też, że jeden z samochodów został sprowadzony do Polski bez cła.