Katowicka prokuratura, która prowadzi śledztwo przeciwko Józefowi Jędruchowi liczy, że zatrzymany w Izraelu były właściciel Colloseum zostanie przewieziony do Polski jeszcze jesienią tego roku. Za kilka dni strona polska prześle do Izraela wniosek o ekstradycję podejrzanego. Polska i Izrael nie mają zawartej umowy o ekstradycji. Oba te kraje są jednak stronami konwencji o ekstradycji z 1957 r. Na tej podstawie polska prokuratura będzie się starać o przekazanie Jędrucha. Wcześniej zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik mówił, że skoro przy Jędruchu znaleziono sfałszowane dokumenty, to możliwe jest natychmiastowe wydanie go Polsce przez Izrael w drodze deportacji jako "osoby niepożądanej". Dodał, że to władze izraelskie zdecydują, czy tak uczynią, czy też rozpoczną wobec niego normalną, długotrwałą sądową procedurę ekstradycyjną. Jędrucha zatrzymano we wtorek w miejscowości Jaffa w Izraelu. Znaleziono przy nim trzy paszporty - poza polskim miał paszport RPA i Ukrainy na nazwiska innych osób. Były szef Colloseum był ścigany międzynarodowym listem gończym od kwietnia ubiegłego roku. Prokuratura stawia mu 19 zarzutów. Najpoważniejsze dotyczą wyłudzenia w obrocie wierzytelnościami prawie 350 mln zł na szkodę Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego i Polskich Sieci Elektroenergetycznych.