Śląscy kolejarze podtrzymali zapowiedź strajku ostrzegawczego w regionie zaplanowanego na przyszły tydzień. Dzisiejsze rozmowy związkowców w Warszawie z wiceministrem Maciejem Leśnym nie przyniosły rezultatu. Akcja strajkowa ma odbyć się w najbliższy czwartek, w godzinach od 6.00 do 7.55 rano. Koordynować ją będzie Wojewódzki Komitet Protestacyjno - Strajkowy w Katowicach. Pracownicy kolei zostawiają jednak w wielkiej tajemnicy informacje o liniach, które zablokują. Mówią jedynie, że będą to szlaki kolejowe "o konkretnym znaczeniu dla ruchu osobowego". Nie wykluczają też przerwania pracy. Będzie to kolejny, tym razem śląski, sprzeciw wobec porozumienia związkowców z Ministerstwem Infrastruktury i władzami PKP o zlikwidowaniu pociągów o rentowności poniżej 10 procent lub o liczbie pasażerów poniżej 50 osób. Związkowcy ze Śląska uważają jednak, że tylko 17 spośród kilkudziesięciu zlikwidowanych w województwie śląskim pociągów spełnia te wymogi.