Mikołaj został znaleziony w opłakanym stanie.
Mikołaj rozpoczął leczenie z powodu zaawansowanego kataru kociego oraz niewydolności nerek. Był odwodniony i bardzo chudziutki, dodatkowo cierpiał z powodu licznych pasożytów.
Mikołaj to ok. 5-6 letni kocurek. Teraz nie przypomina już tamtego kota. Jednak potrzebuje domu, w którym właściciel zatroszczy się o właściwą opiekę gdyż kotek musi pozostać pod kontrolą weterynaryjną. Dla Mikołaja najważniejszy jest kontakt z człowiekiem. Kiedy tylko nadarzy się okazja do głaskania, zaczyna rozkosznie mruczeć i nastawiać brzuszek, to mega pieszczoch. Jest niezwykle wdzięcznym kotkiem i szuka domku niewychodzącego, bardzo ładnie dogaduje się z innymi kotkami. Z pewnością da wiele szczęścia swojemu nowemu właścicielowi.








