Katowali własne dziecko...
Poprawił się stan rocznej dziewczynki z Cięciny w gminie Węgierska Górka, brutalnie pobitej w ubiegły piątek przez rodziców. Prokurator rejonowy z Żywca poinformował, że dziecko "ma już być odłączone od respiratora". Dotychczas informacje o stanie zdrowia Małej Magdusi były pesymistyczne. Mówiono, że jej stan jest krytyczny. Przypomnijmy - w miniony piątek, w godzinach popołudniowych, żywiecka Prokuratura została telefonicznie poinformowana, że w Szpitalu Pediatrycznym w Bielsku-Białej w ciężkim stanie przebywa roczna dziewczynka. Jej obrażenia wskazywały na pobicie. Mała Magdzia została przyjęta do szpitala nieprzytomna, po dwukrotnym zatrzymaniu akcji serca i z obrzękiem mózgu. Tragedia dziecka wstrząsnęła lokalną społecznością. “Nikt niczego nie widział i nie słyszał. Wszystko działo się w normalnej rodzinie a za ścianą mieszkali dziadkowie Magdzi” - mówi Małgorzata Szymik z Prokuratury Rejonowej w Żywcu. Wczoraj przesłuchano rodziców dziecka i postawiono im zarzut usiłowania zabójstwa. Zostali tymczasowo aresztowani. 2,5 letni braciszek Magdy trafił na razie pod opiekę dziadków. Dodajmy, że jak ustalono, dziecko było katowane przez rodziców od przynajmniej pół roku. Wiadomo na przykład, że Magda doznała m.in. obrażenia nogi oraz miała złamaną rękę
Artykuł wyświetlono 796 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›