37-letni górnik-maszynista zginął wczoraj wieczorem w kopalni węgla kamiennego "Knurów" w Knurowie - poinformował Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach. Do wypadku doszło w tzw. przekopie transportowym na poziomie 650 m, prawdopodobnie podczas manewrowania lokomotywą. Górnik pracował sam. Ciało mężczyzny z widocznymi obrażeniami pracownicy kopalni znaleźli obok wykolejonej lokomotywy. Przyczyny i okoliczności wypadku bada Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach. Mężczyzna był kawalerem. W tym roku w kopalniach węgla kamiennego zginęło już 13 osób. Wciąż nie udało się odnaleźć ciała jednej z ofiar - górnika zaginionego w kopalni "Brzeszcze". W ubiegłym roku w polskich kopalniach zginęło 33 górników, tylu samo odniosło ciężkie obrażenia.