“W budynku jest bomba. Macie 45 minut na jego opuszczenie”-taki telefon odebrał dziś oficer dyżurny komisariatu policji w Rajczy na Żywiecczyźnie. Ładunek wybuchowy miał zostać podłożony w Liceum Ekonomicznym w Milówce. Natychmiast przerwano lekcję, ewakuowano uczniów; na miejscu zjawiła się policja, straż pożarna i pogotowie energetyczne. Jak się można było spodziewać bomby nie znaleziono. Po dwóch godzinach przerwy młodzież wróciła do ławek. Policja ustaliła już, że dzwoniono z budki telefonicznej. Trwa ustalanie sprawcy fałszywego alarmu.