Domy dziecka
Nikogo nie trzeba przekonywać, że sytuacja podopiecznych domów dziecka jest trudna. Aleksandra i Paweł Gałuszkowie z Dzięgielowa koło Cieszyna poszli nieco dalej. Postanowili prowadzić rodzinny dom dziecka. To rodzina, mająca pod opieką maksymalnie dwanaścioro dzieci. Gałuszkowie mają ośmioro podopiecznych. Z pomocą ewangelickiej diakonii znaleźli odpowiedni budynek, gdzie mogliby prowadzić rodzinny dom dziecka. Niestety, budynek wymaga wielu prac remontowych. Ich lista jest długa, a zaczyna się od wymiany instalacji elektrycznej, wodnej i centralnego ogrzewania. Brak funduszy obecnie jest największą zmorą Gałuszków. Apelują do ludzi dobrej woli o pomoc.
Artykuł wyświetlono 965 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›