Nawet 90 włamań może mieć na swoim koncie rozbita przez bielskich policjantów szajka włamywaczy. Siedmiu sprawców w wieku od 20-31 lat dokonywało włamań na terenie Bielska-Białej, Czechowic-Dziedzic, Wilkowic, Jaworza, Mazańcowic i Wisły. Działali od dwóch lat. Przedwczoraj wieczorem oficer dyżurny bielskiej Komendy otrzymał anonimową informację o włamywaczach grasujących w jednym z prywatnych budynków na ulicy Sumpera. Osaczeni przez policjantów usiłowali uciec. Ujęto trzech mężczyzn. W pościg za sprawcami włączył się też Komendant Straży Miejskiej – Andrzej Grzegorzek, który przypadkowo znalazł się na miejscu zdarzenia. W ostatnich kilku miesiącach sprawcy namierzali i wybierali mieszkania zamożnych osób. Kradli przede wszystkim numizmaty, biżuterię, pieniądze, a także markowy sprzęt RTV i AGD. Skradzione łupy przekazywali swoim paserom, sprzedawali właścicielom lombardów, komisów, a także jubilerom prowadzącym legalną działalność. Wszyscy zatrzymani byli już karani za włamania i kradzieże. Niektórzy odbywali kary w więzieniu. Teraz czeka ich nowy wyrok - grozi im nawet 10 lat za kratkami.