Atak kiboli.
Kibice katowickiego Dospelu zaatakowali piłkarzy po powrocie z przegranego meczu ligowego z Górnikiem Łęczna. Ucierpiało kilku graczy. Tomasz Owczarek na przykład stracił ząb. Zawodnicy mieli się na klubowym parkingu przesiąść z autobusu do swoich samochodów. Zostali zaatakowani przez grupę kibiców niezadowolonych z gry drużyny. W Łęcznej GKS przegrał 1:4. Trener Edward Lorens - dla którego był to ostatni mecz w roli szkoleniowca Dospelu - wysiadł z autokaru wcześniej. Piłkarze wiedzieli o oczekującej grupie kibiców, nie zdecydowali się jednak na zmianę planów i autobus przyjechał pod siedzibę klubu. Prezes Dospelu Piotr Dziurowicz komentując wydarzenie stwierdził, że klub będzie stał po stronie piłkarzy i bronił ich w miarę możliwości. “Na pewno zrobimy wszystko, żeby podobna sytuacja nigdy już się nie powtórzyła. Potępiamy bandyckie zachowania” - stwierdził Dziurowicz.
Artykuł wyświetlono 891 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›