Muzyczny koniec tygodnia
W miniony weekend bielskie kluby przygotowały bogatą ofertę muzyczną. Najtłoczniej było tam, gdzie było najatrakcyjniej. My wybraliśmy Rudeboy Club, w którym zagrali Coma oraz Leniwiec w towarzystwie punkowego The Billa.
Comy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Od debiutu jego pierwszej płyty w roku 2003, zespół cały czas gości na szczytach list przebojów. Piotr Rogucki i spółka grali już w Bielsku-Białej kilkakrotnie i za każdym razem mogli liczyć na dużą publiczność. Tak było też tym razem. Bilety zostały wyprzedane do ostatniego, a przed klubem ustawiła się długa kolejka. Podczas koncertu zespół promował album "Hipertrofia".
Dzień wcześniej w tym samym miejscu zobaczyć można bylo irokezy fanów muzyki punk. Wszystko za sprawą dwóch grup - The Bill, znanej głównie z dwóch hitów o urokach korzystania z toalety oraz Leniwca, który - podobnie jak Coma - jest stałym bywalcem w RBC. Sądząc po pełnej sali, większość fanów przyszła na występ grupy spod znaku sympatycznego zwierzaka. Muzyka będąca połączeniem punka, ska i rocka oraz wzbogacona o takie instrumenty jak puzon i akordeon, podbiła serca bielskiej publiczności swoją żywiołowością i bogactwem brzmienia.
Tekst i zdjęcia: Piotr Bieniecki
Comy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Od debiutu jego pierwszej płyty w roku 2003, zespół cały czas gości na szczytach list przebojów. Piotr Rogucki i spółka grali już w Bielsku-Białej kilkakrotnie i za każdym razem mogli liczyć na dużą publiczność. Tak było też tym razem. Bilety zostały wyprzedane do ostatniego, a przed klubem ustawiła się długa kolejka. Podczas koncertu zespół promował album "Hipertrofia".
Dzień wcześniej w tym samym miejscu zobaczyć można bylo irokezy fanów muzyki punk. Wszystko za sprawą dwóch grup - The Bill, znanej głównie z dwóch hitów o urokach korzystania z toalety oraz Leniwca, który - podobnie jak Coma - jest stałym bywalcem w RBC. Sądząc po pełnej sali, większość fanów przyszła na występ grupy spod znaku sympatycznego zwierzaka. Muzyka będąca połączeniem punka, ska i rocka oraz wzbogacona o takie instrumenty jak puzon i akordeon, podbiła serca bielskiej publiczności swoją żywiołowością i bogactwem brzmienia.
Tekst i zdjęcia: Piotr Bieniecki
Reportaż wyświetlono 1674 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy
































Klauzula informacyjna ›