Stary zderzak samochodowy, stara kanapa i kto wie, co jeszcze składa się na wielką stertę śmieci na ul. Karpackiej w Bielsku-Białej. “Najprawdopodobniej to miejskie służby nie posprzątały do końca śmieci zebranych w czasie akcji sprzątania świata” – usłyszeliśmy od wiceprezydenta miasta Henryka Juszczyka. Ale są i inne wersje. “Ktoś mógł to przywieźć i bezczelnie wyrzucić” – mówi Henryk Juszczyk. Wiceprezydent obiecał, że do jutra na koszt gminy śmieci zostaną uprzątnięte.