Związkowcy z "Solidarności", okupujący śląską Kasę Chorych, od poniedziałku zaostrzają protest. Zapowiadają całkowitą blokadę siedziby Kasy i referendum w sprawie strajku generalnego w śląskich placówkach służby zdrowia. Zapewniają, że od poniedziałku nikt z pracowników, czy petentów Kasy nie wejdzie do budynku. Minister zdrowia uzależnił negocjacje ze związkowcami od przerwania okupacji, na co protestujący nie zgodzili się. Dali czas ministerstwu na zmianę decyzji do dziś, do godz. 11. Związkowcy, piątą dobę okupują siedzibę Kasy, domagając się finansowania świadczeń zdrowotnych w tym roku na poziomie z roku ubiegłego. Ich zdaniem, w innym wypadku nastąpi radykalne ograniczenie dostępu pacjentów do świadczeń i obniżenie jakości usług.