Aż do premiera musiała trafić sprawa uszkodzonych wałów w Kaniowie, żeby coś w tej sprawie zaczęło się dziać. Wały obniżyły się na skutek prac górniczych. “Niby był winny, ale nikt nie kwapił się do naprawy wałów. Tymczasem w tym miejscu istnieje realne zagrożenie powodziowe. Dlatego postanowiłem wystąpić o premiera” - mówi poseł PiS Jacek Falfus. “Sprawa ruszyła z miejsca” - cieszy się wójt Bestwiny Anatol Faruga. Kompania Węglowa ogłosiła przetarg na naprawę wałów i jeszcze w tym roku powinny być wykonane pierwsze roboty przy ich nadbudowie.