Ruszył dwugodzinny strajk ostrzegawczy w śląskich kopalniach węgla. Górnicze związki zawodowe protestują przeciwko planowanej likwidacji kopalń. Chcą też utrzymania układów zbiorowych pracy, gwarantujących górnikom ich branżowe uprawnienia. Liczą, że strajk skłoni rząd i pracodawców do ustępstw. Na razie trudno ocenić rzeczywisty zasięg rozpoczętego o 6 rano protestu - pracodawcy nie mają jeszcze pełnych danych na ten temat. Związkowcy deklarowali wcześniej, że pierwsza zmiana zjedzie pod ziemię z dwugodzinnym opóźnieniem, a więc około 8 rano. Do tego czasu załogi kopalń mają uczestniczyć w tzw. masówkach z udziałem związkowych liderów.